Zima, życie, śmierć i wrotki

Jeśli kobieta kupuje dres, to mogą być ku temu dwa powody – albo idzie zima, albo jej związek osiągnął już ten miły etap, który powszechnie nazywa się stałym, więc taka kobieta może przestać udawać że codziennie zmywa naczynia w szpilkach i czerwonej szmince, a jej ulubioną rozrywką po pracy jest czytanie poezji, oczywiście nago.

Janina i Czara Goryczy

Po pierwsze to wiem, że we wtorek wszystkim Wam stanęły serca ze strachu, kiedy to okazało się że Janina Daily nie działa. Janina Daily nie działała, bo okazało się że zaczęło nas czytać znacznie więcej czytelników niż się spodziewaliśmy, a spodziewaliśmy się piętnastu.

Najgorszy Dzień Zupy świata

Wyczytałam ostatnio w przewodniku, że gdzieś w XVIII wieku Irlandczycy postanowili sprawdzić czy da się dolecieć balonem na pobliską wyspę Man. Najpierw wsadzili do balonu i wysłali w podróż kota, tak na wszelki wypadek jakby coś miało pójść nie tak. W drugi balon wsadzili Irlandczyka i posłali go śladem rzeczonego dachowca.

Mój konflikt z prawem

W zeszłym roku dostałam medal. Piękny był to medal otrzymany za niezwykłe zasługi w prowadzeniu młodych, irlandzkich pokoleń ku lepszej przyszłości, gdzie zdobyta przez nich wiedza kruszyć będzie mury intelektulanej ignorancji a dyplomatyczne umiejętności łagodzić światowe wojny o charakterze ideologicznym.

Egzamin z życia

Uczelniane biuro egzaminacyjne to takie biuro, które zajmuje się kompleksową obsługą egzaminów tj. ustalaniem daty i miejsca każdego egzaminu, powiadamianiem studentów o tychże datach, drukowaniem egzaminów, drukowaniem egzaminów jeszcze raz, bo wydrukowały się źle, drukowaniem egzaminów po raz kolejny, bo ktoś jednak zapomniał powiadomić studentów i większość nie przyszła, no i przeprowadzaniem owych egzaminów.

Pan Dżem odkrywa prawdę o życiu

Słyszałam, że wczoraj przyznano literacką nagrodę NIKE i że znowu pominięto moją kandydaturę. Nie będę ukrywać – bolało. Na szczęście w tym tygodniu ogłoszą jeszcze literackiego Nobla, więc szampan się nie zmarnuje, ale w ramach protestu dziś nic już nie piszę, a jedynie rysuję pana Dżem w paincie. Pan Dżem też dostał dzisiaj złe wiadomości.

Człowiek człowiekowi maszyną do ksera

Wymyśliłam sobie dzisiaj, że sobie coś skseruję, co samo w sobie nie było pomysłem złym, ale za to szalenie skomplikowanym jako że nie pamiętałam PINu, który był wymagany do uruchomienia maszyny do ksera. Na szczęście jestem zmyślna niczym harcerz, więc postanowiłam zrobić to co każdy zrobiłby w takiej sytuacji, tj.

Strona 1 z 11