Rozważania o życiu (wśród płaszczek) i śmierci (w płomieniach)

Płynęliśmy sobie ostatnio z Wojtkiem promem i na tymże promie każdy zajął się tym, co potrafi najlepiej – ja wypatrywaniem piratów i delfinów bawiących się z płaszczkami, a Wojtek, człowiek-BHP, dokładną analizą wyjść ewakuacyjnych i zabezpieczeń przeciwpożarowych. Płyniemy. Piratów brak, delfinów brak, płaszczek brak, Wojtka brak. Jestem jednym wielkim rozczarowaniem.

Ja, zamężny człowiek-widmo

Rozmawiam sobie z miłym panem urzędnikiem, który to pan posiada moc wpisania mnie w rejestr wyborców, a przy okazji jest też już moim najlepszym przyjacielem, albowiem po pierwsze, to pan jest tak samo oszałamiająco zabawny jak ja, więc najpewniej wkrótce założymy razem kabaret, a po drugie, to już wcześniej tego dnia stoczyliśmy parę długich, poważnych […]...

Wieści z poniedziałkowego frontu

Chciałam dziś coś dla Was napisać, ale jednak musimy to zostawić na jutro, bo właśnie przed chwilą skończyłam uczyć i jak już obdarowałam kilkadziesiąt młodych żyć swoimi brawurowymi żartami, to nic dla Was nie zostało. Muszę Wam powiedzieć, że w tym roku mam prawdziwą zagwozdkę, który student będzie w tym roku moim ulubionym.

Strona 1 z 11