Blog

Krótka historia o niewymiarowości

Wróciłam do domu po tygodniu nieobecności, patrzę na swojego kota i ewidentnie coś mi się nie zgadza, wygląda to tak, jakby ogólna puchatość kociałka (kocie ciałko=kociałko) podczas mojej nieobecności wzrastała wykładniczo, oto obserwujemy ewolucję kociego przecinka w piękną, okrągłą kropkę. – Wojtek – oświadczam stanowczo – nasz kot jest gruby.

Ballada o rozkoszy pedagogicznego spotkania

Z licznych profesji, którymi trudnię się w życiu, wciąż najbardziej cieszy mnie pluszowa rozkosz pedagogicznego spotkania, ten moment niemal mistyczny, kiedy to spragnione studenckie umysły łapczywie pożądają kropel z dydaktycznego strumienia i wyciągają ku nim gliniane naczynia własnej ciekawości, oni tak wybiegają na te akademickie pastwiska jak owce na pierwszą wiosenną trawę po zimie, dech […]...

Pochwała psa

Jestem w domu z dzieciństwa, wszystko jest tak, jak było i tak, jak pamiętam, więc ja też wpisuję się w rolę – zbieram się do spania, wyłączam telewizor, nalewam sobie wody i chowam bułkę z kuchennego blatu, bo to raczej odruch, odruch człowieka, który posiada w domu ten magiczny gatunek zwierzęcia, który ma cztery łapy, często […]...

Przygody człowieka-BHP

Z dobrych wiadomości to dziś w nocy uratowałam z pożaru zarówno męża, jak i kota, i to jeszcze na dodatek w takiej właśnie kolejności, co wcale nie było takie oczywiste, biorąc pod uwagę, że ostatnio w moim serduszku nastąpiło sporo emocjonalnych przetasowań, a to za sprawą bardzo małego stworzenia o bardzo dużych oczach*.

Strona 5 z 3134567