Blog

Żbiki spod ciemnej gwiazdy i inne dramaty

Jestem dziś rozdygotana jak meduza na karuzeli, albowiem przytrafiła mi się ostatnio wstrząsająca historia, to jest: napadł mnie żbik. No, serio. I ja wiem, że Wy sobie teraz myślicie, że to, że napadł mnie żbik jest najbardziej nieprawdopodobną częścią tej historii, ale nie, właściwie to było jeszcze gorzej, otóż: napadł mnie żbik, gdy poszłam biegać.

Szafran studenckiego świata i zagadkowa seksualność mew

Czerwiec to taki miły czas w roku, kiedy to staję się najbardziej pożądaną gazelą w tej uniwersyteckiej dżungli, szafranem studenckiego świata i najpiękniej wyczesanym owczarkiem collie wśród wykładowców akademickich, co oznacza mniej więcej tyle, że wraz ze zbliżającym się terminem oddania prac dyplomowych, w sposób nagły wzrasta studencka miłość do instytucji liczenia, a raczej do […]...

Surykatka i człowiek-kalkulator lecą samolotem

W kwestiach światopoglądowych istnieje jedna rzecz, co do której wybitnie się z Wojtkiem nie zgadzamy i – ze względu na wagę i powagę tematu – żadne z nas nie potrafi odpuścić, nawet pomimo moich skomplikowanych technik negocjacyjnych typu foch i zaawansowanej werbalnej asertywności mojego męża względem mojej osoby, którą głównie wyraża czułym: not today, satan.

Dlaczego Batman nie sika, a Janina kocha foki? [PODCAST]

Dzień dobry wszystkim, czy dziś już zdecydowaliście czyj pluszowy tembr głosu utuli Was do snu? Bo jeśli nie, to chciałam nieśmiało zaproponować swoją kandydaturę, albowiem niedawno Karol Zielinski wziął mnie w spytki i przepytki, i ja mu odpowiedziałam na szereg istotnych pytań, z czego najważniejszym jest to dlaczego kocham foki i dlaczego Batman nie sika.

Strona 7 z 3256789