o co chodzi?

powitanie

Witaj Internecie w janinowym świecie!

Wszystko, co można znaleźć na tej stronie napisała lub namalowała Janina. Janina jest kobietą szalenie atrakcyjną (ma nogi do samej ziemi), inteligentną (jej rekord to 3500 punktów w kulki) i zabawną (mama zawsze śmieje się z jej dowcipów, a jej pies jakby umiał, to też by się śmiał). Janina obecnie mieszka za granicą, bo gdy kiedyś wpisała w google: MAM MAGISTRA NIC NIE UMIEM SZUKAM PRACY, to ten poradził jej żeby wyjechała do Irlandii. Janina kocha foki, program MSPaint i sarkazm.

W życiu Janina popełniła wiele błędów. Jednym z nich było wsadzenie kiedyś jajka do mikrofalówki, drugim – wybrany przez Janinę kierunek studiów, którego celem było zapoznanie studentów z wiedzą tak przestarzałą, nieadekwatną i zbędną, że nic tylko się upić. Studia Janiny to nie były wakacje na mazurach. Był to trwający pięć lat melanż ostateczny, morelana degrengolada, alkoholowa chłosta, która skończyła się dla wszystkich jej uczestników tytułem magistra. Życie na studiach zdarzyło się już kilka dobrych lat temu, ale Janina wciąż myśli o tych czasach z rozrzewnieniem. Odwrotnie niż jej wątroba.

Od momentu kiedy Janina straciła zniżki na PKP, szuka odpowiedzi na pytanie czy istnieje życie po studiach? (Istnieje, ale co to za życie?). Takie życie po studiach to niższe stężenia alkoholu we krwi, wyższe podatki, słabsza wątroba, mocniejszy kręgosłup moralny. No i już zupełnie inny kraj, ale tutaj też jest tłum ludzi-Polaków i ciągle leje, więc można się poczuć zupełnie jak na wakacjach w Międzyzdrojach. I właśnie o janinowych zmaganiach z irlandzką rzeczywistością jest ten blog.

W dziale człowiek-nauczyciel znajdziecie opisy trudnych zmagań Janiny z dorosłą rzeczywistością. W dorosłym życiu Janina nosi statystyczny kaganek oświaty młodym, irlandzkim umysłom, które to umysły najczęściej chcą jej ten kaganek rzucić w twarz. W trudny świat w tego dramatycznego trójkąt miłosnego, na który składa się Janina, jej studenci i współczynnik regresji, najlepiej wprowadzi Cię wpis „Festiwal Rozpaczy i Zwątpienia”.

Poza pracą Janina zajmuje się głównie byciem żoną, to jest kochaniem Wojtka, który jest chłopcem miłym, acz z politechniki. Czasem jeszcze Janina bierze udział w dramatycznych walkach o przetrwanie i własną godność osobistą, to jest uprawia sport.

Oczywiście mimo obcego adresu Janina nie zapomina o swojej prawdziwej, polskiej tożsamości, którą najczęściej celebruje poprzez organizowanie sobie co czwartek Dnia Polaka, w czasie którego je kabanosy w sandałach i skarpetkach, i płacze przy dźwiękach “Barki”. Polska rzeczywistość nieustannie Janinę fascynuje, więc wszystko o jej licznych wyprawach do kraju i spotkaniach z człowiekami-Polakach możecie poczytać tu.

Czasem Janina jest też wytrawnym człowiekiem-podróżnikiem, to jest jeździ do różnych egzotycznych krajów, typu Czechy, Niemcy, Katowice, a wszystko po to, by utwierdzić się w przekonaniu, że wszędzie pięknie, ale najważniejsze to mieć ze sobą majtki. Korzystając również z takich miłych okoliczności, jakim jest fakt, że Janina jest Bronisławem Malinowskim w spódnicy, tylko że ładniejszym, na tej stronie udziela też odpowiedzi na wszystkie pytania, na które od zawsze chcieliście poznać odpowiedź, na przykład jak śpią islandzkie wieloryby? Ile nóg ma przeciętny Portugalczyk? i gdzie w niemieckich Lidlach jest postój dla świń?

Człowiek-opinia to strona, na której Janina wypowiada się na każdy temat i wypowiada się słusznie, korzystając z takich miłych okoliczności, jakim jest fakt, że ona wie wszystko, a Wojtek to nawet uważa, że Janina zawsze wie wszystko najlepiej, choć z jakiegoś powodu twierdzi też, że to nie jest komplement.

Jeśli ktoś już w życiu coś kiedyś przeczytał i już mu się nie chce, to jeszcze czasem gdzieś są obrazki. Jeśli chodzi o obrazki, to Janina najbardziej lubi zgłębiać tajniki historiozofii owoców, warzyw i zwierząt. Obrazki są po polsku i po angielsku, bo to zależy od tego gdzie pierwotnie były upublicznione. Najpewniej znajdzie się tam też trochę błędów – ci z Was, którzy nie śpią trzy dni po tym jak znajdą błąd językowy w Internecie, mogą wysyłać na ten temat maile pod adres: whatever@janinadaily.com

Patronat nad tą stroną najpewniej wkrótce obejmie National Geographic Channel, albowiem obśmiejecie się jak norki. Jak ktoś się nie śmieje, to albo musi się więcej napić, albo wysłać na ten temat maila pod adres: whatever@janinadaily.com

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się na Janina Daily, nie zapomnij polubić naszej strony na fejsbuku albo na Google+.

A teraz zabierzcie się do czytania i mam nadzieję, że będziecie się bawić się równie dobrze, jak jeden z naszych pierwszych czytelników:

clapping