Dzień dobry, #DrużynaJanina, to ja, Wasz Babon!

Otóż już tłumaczę o co chodzi z Babonem: trochę czasu zajęło mi wyłonienie człowieka na stanowisko Czołowego Hejtera U Janiny, albowiem przytłoczyła mnie zarówno liczba, jak i jakość wszelkich kandydatur. Właściwie to po publikacji mojego blogowego tekstu na pewnym portalu te kandydatury przytłoczyły mnie na tyle, że aż sobie musiałam zatrudnić asystenta ds. Czołowych Hejterów U Janiny, żeby pomógł mi podjąć ostateczną decyzję. I udało się, przedstawiam wyniki konkursu.

giphy-9

Miejsce 3. otrzymuje Lucusia3 za

“podstarzałą paniusię udającą nastolatkę”.

Ale podstarzałą?

Miejsce 2. otrzymuje Strange_email za zasugerowanie, że mój mąż wcale nie lubi kiełbasy, ale chodzi stać w kolejkach po kiełbasę, bo

“musi się oderwać od żony o kiepskim poczuciu humoru i woli stać sam w kolejce przez dwie godziny zamiast spędzać czas z takim męczącym babonem”

BABONEM!

No a miejsce pierwsze to było proste, oto Czołowy Hejter u Janiny 2016, nasza gwiazda, Zawsze_edek:

14889953_1850835095152315_1362861933896732687_o

Słuchajcie, czy ktoś wie gdzie można leczyć grafomanię na NFZ? 🙁

Z innych spraw, to wymyśliłam sobie dzisiaj, że ostatnio piszę tutaj tylko o sobie: Janina wstała, Janina zjadła, Janina poszła, choć oczywiście nie oszukujmy się, w większości historii to jednak Janina zjadła. Niemniej pomyślałam sobie ostatnio: hola, hola, dość tego! Czas dopuścić do głosu kogoś innego, zrobić miejsce na scenie, niech nam tutaj ktoś mądrzejszy ode mnie uskuteczni intelektualny masaż i poznawcze SPA. Nie, żart. Dziś znów będzie o mnie.

Dziś będzie wybitnie o mnie, bo ostatnio napisała do mnie Ola i spytała, czy mam coś mądrego do powiedzenia, a ja odpowiedziałam, że nie mam, ale to niczemu nie przeszkadza, bo i tak coś chętnie opowiem. I generalnie chcecie ten wywiad przeczytać, bo dwukrotnie wspominam tam, że #DrużynaJanina jest inteligentna i raz, że zabawna, ale nie że byle jak zabawna, PIEKIELNIE ZABAWNA. No, to czytajcie, a potem zadzwońcie do Mamy się pochwalić, tylko najpierw załóżcie kapoki, żeby Was nie porwała ta fala życiowego sukcesu.

Poza tym wspominam (kolejność przypadkowa):
Michalinę z brawurowego bloga Krystyno, nie denerwuj matki
Pawła Tkaczyka
Moją polonistkę (pozdrawiam!)
Mojego męża
i ten moment w 1995 roku, kiedy zrobiłam cztery skłony i przysiad.

A jak już jesteśmy przy osiągnięciach, to w zakresie tego wywiadu mam dwa, to jest pierwszy to jest taki, że podpisano, że ja to ja, a podpis ten znajduje się NA OWCY (How cool is that?!?!?!?!), a drugi to pierwsze zdanie tego wywiadu, w którym mówię: “(…) zdania walą mnie w czerep”. Dodajcie to do listy moich złotych myśli, zaraz po moim ostatnim brawurowym cytacie, w którym oświadczałam, że “miewam olśnienia”.

Sami widzicie, nic tylko czytać! Czytać po kliknięciu na owcę:

link

(Link przez jakiś czas nie działał, bo okazało się, że jak cała #DrużynaJanina naje się węglowodanów i pójdzie w jedno miejsce, to będzie przeciążenie. Niemniej kilku heroicznych członków #DrużynaJanina zrobiło trzy skłony i przysiad, skutkiem czego trochę schudli i odciążyli serwery, i już wszystko śmiga. Brawo dla bohaterów!!!)