O rozkoszy badań ankietowych [PODCAST]

Ostatni tydzień był bardzo ciężki, bo on polegał na tym, że cały świat miał wolne, a ja nie, i ja słałam różnym ludziom zawodowe maile, po czym natychmiast otrzymywałam zwrotkę, że “bardzo przepraszam, obecnie przebywam na urlopie, do zobaczenia za sto lat” i teoretycznie to w treści tych maili nie było diabolicznego śmiechu, ale ja […]...

Ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla? O korelacji, kauzacji i kompromitacji [FILM!]

Właściwie to mam dwa największe marzenia w życiu i jedno to jest takie, że chciałabym zostać ikoną ruchu gejowskiego, coś jak Madonna albo Beata Kozidrak, a drugie to jest takie, że bardzo bym chciała, żeby za każdym razem jak ktoś dokonuje błędów we wnioskowaniu na podstawie jakichkolwiek statystyk, to żeby pochodził do niego jakiś najbliższy […]...

Po pierwsze, nie szkodzić

To było tak, że Karol szedł ulicą, szedł i nagle potknął się o coś leżącego na chodniku, do końca nie wiadomo o co, ale najpewniej o zdrowy rozsądek, który już dawno w naszym społeczeństwie sięgnął bruku. No i co Wam powiem, Karol się wywalił. Runął jak płaszczka na kostkę brukową, jęknął dwa razy, leży.

Plaga mrówkojadów rzeczywistości

Czasem myślę sobie o tym człowieku, który jako pierwszy natrafił na mrówkojada. Mój boże, ten to musiał być zdziwiony! Idzie sobie taki człowiek, idzie, cały już jest podjarany, że dziś gulasz z mamuta na kolację, a dzieciom na prezent to akurat kość tygrysa znalazł, żeby mogły się bawić w zbijaka, a tu nagle ciach, mrówkojad.

Wymarzony filet z kurczaka [Szlachetna PACZKA]

Gdy miałam sześć lat, zobaczyłam w witrynie sklepowej najpiękniejszego pluszowego królika na świecie. Był wielkości mojej dziecięcej osoby, wspaniale puchaty, z różową kokardką przy uszach. Zapragnęłam go wtedy i dostałam go wtedy, i to był tylko jeden z wielu pluszowych królików, które przyszło mi potem otrzymywać w życiu.