#NigdyNieWiesz – rzecz o pytaniach przy świątecznym stole

Niektórzy z nas mają blizny – są ukryte pod długimi rękawami lub wyćwiczonym uśmiechem. I wszyscy czasem bywamy delikatni niczym brzuszek jeża. Nie zawsze znamy tę część cudzej historii, ale przecież tak łatwo jest zadbać o to, by nikt nie kruszył się jak biszkopt przez coś, co od nas usłyszy.

„A co wy nie wiecie jak się dzieci robi?” to nigdy nie jest objaw troski, „ale ty się pyzata zrobiłaś” – też nie. Przecież jest tyle innych tematów, o których można porozmawiać przy świątecznym stole – o tym, jak zbudować kolejkę liniową z lodówki do kanapy, tak by nie musieć wstawać podczas maratonu „the Crown” lub o tym, że pingwiny miewają łaskotki w całego pingwina. Ewentualnie po prostu pytając: „hej, jak się masz?”, „jak się czujesz?”, „co słychać?„.

Bo #NigdyNieWiesz, czy i gdzie kogoś boli. A to jeszcze dodatkowo był taki dziwny, trudny rok, kiedy to rzeczywistość wywróciła się do góry nogami i na lewą stronę. To ważne, by zadbać o innych i zadbać o siebie. I o to, by wspomnienia z tegorocznych świąt były tylko i wyłącznie słodkie jak zapach cynamonu i sernik na języku.

***

Jeśli chcielibyście podzielić się tym projektem w formie innej niż wideo, to w tutaj znajdziecie paczkę grafik do różnych social media: https://we.tl/t-iPqsCStevL

Tylko proszę, przy udostępnianiu nie zapomnijcie o zaznaczeniu autorstwa, moja drużyna ciężko nad tym projektem pracowała, zasłużyli na to, by nie być pomijani 🙂 

This slideshow requires JavaScript.