Macierzyństwo na kartki, liczone w godzinach

Dzieciństwo pamiętam tak, że każdego ranka przychodził do mnie pies pachnący perfumami mamy, bo chwilę wcześniej już się zdążył z nią przywitać w sposób całkowity i obezwładniający, bo dla psów wszystkie wydarzenia mają charakter totalny i ostateczny, jak człowiek wychodzi z domu to już na zawsze na pięć minut, jak człowiek idzie spać, to zawsze […]...

O rozkoszy badań ankietowych [PODCAST]

Ostatni tydzień był bardzo ciężki, bo on polegał na tym, że cały świat miał wolne, a ja nie, i ja słałam różnym ludziom zawodowe maile, po czym natychmiast otrzymywałam zwrotkę, że “bardzo przepraszam, obecnie przebywam na urlopie, do zobaczenia za sto lat” i teoretycznie to w treści tych maili nie było diabolicznego śmiechu, ale ja […]...

Trochę powagi [OŚWIADCZENIE]

Dzisiaj chciałabym Wam coś wyjaśnić, tak trochę bardziej na poważnie, na wypadek gdybyście mieli wkrótce przeczytać coś na mój temat, co mogłoby Was zdziwić. Mój prawnik wysłał dziś pismo z żądaniem do zapłaty administratorom fanpejdża, który – według ich własnego statutu – działa w słusznej sprawie, przeciwko dyskryminacji.

Pochwała psa

Jestem w domu z dzieciństwa, wszystko jest tak, jak było i tak, jak pamiętam, więc ja też wpisuję się w rolę – zbieram się do spania, wyłączam telewizor, nalewam sobie wody i chowam bułkę z kuchennego blatu, bo to raczej odruch, odruch człowieka, który posiada w domu ten magiczny gatunek zwierzęcia, który ma cztery łapy, często […]...

Strona 1 z 41234