Z ważnych informacji, to jeśli chcecie dziś w Radio Kampus posłuchać ekstremalnie ciekawej audycji ze wschodzącą gwiazdą internetowych firmamentów, o głosie pluszowym jak wata cukrowa, a języku ciętym jak krajalnica do jajek, no to nie możecie, bo nikt taki się tam nie zjawi. Ale za to zjawię się ja i to będą takie wesołe radiowe podrygi blogowej ostrygi.

Odbędzie się to dzisiaj, w czwarteczek, po 15:30 i to jest istotna informacja, że PO 15:30, bo o 15:30 to są wiadomości, a potem będą jeszcze dwie piosenki i dopiero wtedy ja, ale ja nie wiem jakie to będą piosenki dokładnie, więc do niczego nie chcę Was namawiać, żeby potem nie było, że Wy całą kamienicę zwołacie, by trzymając się za ręce wspólnie płakać przy piosence “Orła cień”, a tam akurat Rysiu Rynkowski będzie pił za błędy na górze.
Kto jest z Warszawy i okolic to może słuchać na 97,1 FM.

Kto jest z reszty świata, to może słuchać on-line na www.radiokampus.fm/player

A kto w ogóle nie będzie słuchał, bo właśnie przypomniał sobie jak epicką piosenką jest “Orła cień”, i pobiegł do piwnicy po organki i nuty, po to by całymi dniami siedzieć na ławce pod blokiem i przygrywać wszystkim okolicznym gołębiom melodię o tym orle, co zataczał lądy, morza łez, bezpamiętnie gasił gniew, to niech się nie martwi, bo pełna, półgodzinna rozmowa będzie potem dostępna w formie podcastu i jak to się zdarzy, to na pewno Was o tym poinformuję, chyba że zapomnę, no to wtedy nie.

UPDATE: Mój boże, ze mnie to człowiek-bohater, nie zapomniałam i oto jest najbardziej spektakularna rzecz, jaką zrobiłam w tym tygodniu. Kto nie zdążył, to może posłuchać tu: http://radiokampus.fm/podcasty/radio_kultury_i_nauki/janina_daily.html