Do siego roku (akademickiego)!
Życie zaczęło być dobre już w połowie sierpnia, kiedy to cały mój instytut udał się na tydzień na europejską konferencję naszej dycypliny, a pisząc cały instytut mam na myśli (...) czytaj dalej
Życie zaczęło być dobre już w połowie sierpnia, kiedy to cały mój instytut udał się na tydzień na europejską konferencję naszej dycypliny, a pisząc cały instytut mam na myśli (...) czytaj dalej
Wojuś, człowiek szalenie wielu zalet, z czego od niedawna największą jest posiadanie przezabawnej żony, ma też - dla równowagi - jedną zasadniczą wadę. A mianowicie: nie umie przebywać na (...) czytaj dalej
Nie wiem, co Wy porabialiście w ten piąteczek, ale my z Wojtkiem byliśmy na całkiem spoko imprezie, albowiem ślub wzięliśmy, 11 września ślub wzięliśmy, a jeśli ktoś się zastanawia (...) czytaj dalej
Generalnie rzecz ujmując, to ja zupełnie nie zgadzam się z powszechnie panującą opinią, jakoby człowiek-Polak był z definicji chamem, co to je z kolanami na stole, a w autobusach podsiada (...) czytaj dalej
Było tak: Wojtuś zabrał mnie na randkę i to nie byle jaką randkę, a raczej na najlepszą randkę wszechświata. Do knajpy all you can eat for 7 euro mnie zabrał, a takie knajpy są absolutnie (...) czytaj dalej
Dziś na uczelni wzięłam w bardzo ważnej dyskusji akademickiej, która miała ostatecznie rozsądzić najtrudniejszy spór intelektualny na moim wydziale. A mianowicie: co jest gorsze - studenci (...) czytaj dalej
Ostatnie kilka dni spędziłam na Litwie i muszę Wam powiedzieć, że to był doskonały pomysł chociażby dlatego, że pozwolił mi odkryć zupełnie nieznany dotychczas odruch bezwarunkowy (...) czytaj dalej
Jestem teraz w Polsce, gdzie przez większość czasu wypoczywam na jednej z najpiękniejszych plaż Europy, to jest Costa del Katowice. Generalnie jest spoko, tylko trochę gorąco, ale i na to mam (...) czytaj dalej
Restauracja "Stylowa", Nowa Huta, Kraków. Jest dokładnie tak jak nazwa wskazuje - stylowo, Nowa Huta, Kraków. Wchodzę do łazienki. W łazience pani lat 60, podomka w kwiaty polne, mop w dłoni. (...) czytaj dalej
Jestem na lotnisku. Jeśli zastanawiacie się, co ja znów robię na lotnisku, to odpowiadam: nienawidzę swojego życia. Bo trzeba Wam wiedzieć, że nawet tak rozkosznie ciepła i sympatyczna osoba (...) czytaj dalej
Wtoreczek. Leżymy z Wojtusiem na kanapie i oglądamy talent show dla profesjonalnych magików. Wiecie, jak jest - płonące obręcze, ludzie cięci na pół, zaginanie czasoprzestrzeni, teleportacje (...) czytaj dalej
Pierwszy dzień w pracy po powrocie z Islandii, więc siedzę w biurze i płaczę. Przychodzi do mnie mój szef, najpewniej po to, by pocelebrować mój powrót, bo przynosi mi 10 stron wyników do (...) czytaj dalej