Trudne życie i jeszcze gorsze metafory
Byłam ostatnio na takim spotkaniu, w którym uczestniczyli tylko ludzie o transparentnych twarzach, wzroku pustym, policzkach poprzecinanych wąwozami łez. Mrużyli oczy, rażeni kolorami na (...) czytaj dalej
Byłam ostatnio na takim spotkaniu, w którym uczestniczyli tylko ludzie o transparentnych twarzach, wzroku pustym, policzkach poprzecinanych wąwozami łez. Mrużyli oczy, rażeni kolorami na (...) czytaj dalej
Nie wiem jak Wam minął piątek 13-tego, ale mój był wspaniały! Wybrałam się mianowicie na siłownię, a gdy już tam dotarłam, to okazało się, że akurat płonęła. O radości, nie (...) czytaj dalej
Lubię myśleć, że nauczanie to sztuka. Trudna sztuka powstrzymywania łez wzruszenia, gdy po sześciu tygodniach nauki widzisz, jak twój student w końcu liczy średnią czterech liczb. (...) czytaj dalej
Wchodzę dziś na zajęcia do sali komputerowej, a tam bezdomny. Wzrok rozbiegany, włos nieuczesany, ubranie przypadkowe. Twarz szara i bez wyrazu, sylwetka wygięta w ostry pałąk, w za dużym (...) czytaj dalej
Przychodzi do mnie mój szef i pyta czy nie chciałabym się wybrać do uczelnianego psychologa, bo wysyła tam wszystkich żeby sprawdzić, czy któremuś z nas nie jest zbyt smutno, a ja mu na to (...) czytaj dalej
Cały zeszły tydzień spędziłam na zwolnieniu lekarskim, ale nie musicie się martwić, że wraz z moją nieobecnością w pracy zabraknie mi tematów do dzisiejszego wpisu, albowiem ja wiodę tak (...) czytaj dalej
Dzisiaj przytrafiły mi się w pracy nadgodziny i to wcale nie z powodu postanowień noworocznych, albowiem ja takowych w tym roku w ogóle nie robiłam, bo okazało się, że wciąż posiadam (...) czytaj dalej
Ten wpis planowałam na czwarteczek po Sylwestrze, ale zatrzymały mnie ważne sprawy, na przykład to, że gdy widzę darmowy alkohol, to zachowuję się jak zwierzę. To tylko jedna z wielu moich (...) czytaj dalej
Od paru dni jestem w kraju i sumiennie staram się wypełniać wszystkie obowiązki człowieka-Polaka, głównie poprzez udzielanie wszystkim paniom z pobliskich spożywczaków bardzo nisko (...) czytaj dalej
Siedziałam kiedyś z moim kolegą na rynku pewnego miłego, polskiego miasta, gdy podeszła do nas cyganka i postanowiła nam powróżyć. - Widzę ciężką chorobę babci - powiedziała koledze - (...) czytaj dalej
Przychodzi dziś do biura moja koleżanka i mówi, że spotkało ją na zajęciach coś bardzo dziwnego, to znaczy że jeden ze studentów postanowił zostać po lekcji tylko po to, by powiedzieć (...) czytaj dalej
Dziś o mały włos wpisu by nie było, a to z powodu takiego, że ZAPOMNIAŁAM NA ŚMIERĆ, ŻE DZIŚ PONIEDZIAŁEK. Znajduję dwie potencjalne przyczyny takiego stanu rzeczy. Pierwsza to taka, że (...) czytaj dalej