Serce nie sługa, czyli miłość za 4 na koniec, ewentualnie za 3

Wchodzę do sali, a moi studenci akurat dyskutują o czymś bardzo żywiołowo, co oczywiście nie było dla mnie żadnym zaskoczeniem, bo ja totalnie spodziewałam się, że po ostatnim kontrowersyjnym oświadczeniu Amerykańskiego Związku Statystycznego na temat p-wartości i istotności statystycznej, to w ogóle nie będą potrafili powstrzymać się od przemyśleń, komentarzy, krytycznych uwag i mentalnych dygresji.

Naruszona suwerenność ołpenspejsa i agonia światowej nauki

Generalnie to pracuję w ołpenspejsie i to takim ołpenspejsie, że w tym ołpenspejsie to jest czterdziestu różnych doktorantów i wykładowców kilkunastu różnych dyscyplin, i idea tego miejsca jest taka, żebyśmy się wymieniali ze sobą wiedzą i doświadczeniem, i tak właśnie jest, to jest jak czasem dostaje maila od studenta, że mu umarła babcia, to krzyczę […]...

Martwy nauczyciel i moje azjatyckie korzenie

Jestem dziś szalenie zadowolona z wszystkiego i nie wiem dlaczego, wróciłam do roboty po bardzo długim urlopie i bardzo jestem zadowolona z życia, i jedna z moich teorii mówi, że to dlatego, że jednak lubię swoją pracę, a druga moja teoria mówi, że ten grejfrut co go zjadłam rano jednak był trochę sfermentowany i po […]...

Człowiek-Irlandczyk w obliczu polskich jajek i tramwajów

Ah, początek semestru. Bawełniany plaster z aloesem na moje otwarte rany w sercu, targane gangreną zbyt długiej przerwy międzysemestralnej. Dla mnie jest to dodatkowo wspaniała okazja ku temu, by dokonać rzetelnej ewaluacji mojej własnej pracy, bo jest to ten semestr, w czasie którego spotykam się ze studentami, których uczę już nieprzerwanie od lat trzech.

Strona 5 z 1034567