Ogłoszenia drobne

Dzień dobry, #DrużynaJanina, dzisiaj ja jestem trochę jak taka infolinia, czyli że będę Wam udzielać w informacji, tylko że ja będę o tyle lepsza, że w oczekiwaniu na te superważne ogłoszenia, to ja Wam nie zaoferuję żadnej irytującej muzyczki, ale zdjęcia gołębia, co nosi na sobie kromki chleba jak korale, no bo one są prześmieszne.

Po pierwsze, to jestem sobie w Polsce i w związku z tym to ja mam takie pytanie, a mianowicie: kto w tym kraju odkręcił wszystkie kaloryfery?!?!?!?! Ja przecież chodzę po ulicy i roztapiam się niczym smalec na patelni, mnie by można jajko na głowie rozbić i stworzyć najpiękniejsze w świecie sadzone, i może być tak, że wczoraj spędziłam bardzo dużo czasu przy lodówkach z nabiałem Tesco, przytulona do chłodnych kostek masła.

A ponieważ czuję, że wciąż w tym tygodniu mam pewien niedosyt chłost od życia, to dzisiaj udaję się w kolejną szaloną intelektualną przygodę, która wiedzie przez meandry w pełni zrozumiałych zachowań społecznych i w której to przygodzie logika jest przewodnikiem, a uśmiech i pogoda ducha jego pomocnikami. Mowa oczywiście o podróży PKP. 

Więc mnie dzisiaj można spotkać płaczącą ze wzruszenia przy mrożonych brokułach w Tesco, ewentualnie płaczącą w pociągu, ale już jakby z zupełnie innego powodu, a jeśli Wy macie dziś bardziej pluszowy dzień, to do kawy i ciasteczka polecam Waszej uwadze wywiad w Inn Poland o nagłówku, który bardzo miło łaskocze moje ego i który ja bardzo szanuję, zwłaszcza za tą miłość do jedzenia przed miłością do męża.

Wywiad będziecie mogli przeczytać po kliknięciu na poniższe zdjęcie:

 

***

Po drugie, to ostatnio porozmawiałam sobie z Mariuszem Łodygą z Premium Consulting o statystykach w marketingu, o korelacji (ja Was bardzo przepraszam, to jest chyba po prostu jakaś choroba, że ja jestem w stanie udzielić żadnego wywiadu bez użycia tego słowa), a także o tym, ile kosztuje jedno błędnie zadane pytanie ankietowe i że 34 miliony dolarów. Jeśli ktoś ma ochotę, to całość nagrania obejrzycie po kliknięciu w poniższe zdjęcie:

***

Uwaga, #DrużynaJanina oddział Trójmiasto, ROZDAJĘ COŚ ZA DARMO!!!!!!!  Jeśli macie wolny piątek 8 czerwca, to tego właśnie miłego dnia Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku organizuje konferencję “Progress Day” i ja na tej konferencji będę, i to nie tylko że będę ładnie wyglądać, ale będe też coś mówić, tym razem opowiem – ku Waszemu zaskoczeniu – o statystykach, na przykładzie historii o martwym łososiu. A oprócz mnie będą tam też inne najwspanialsze tygrysy tej prezentacyjnej dżungli, na przykład Piotr BuckiKamil Kozieł i Rafał Żak, a gwarantuję Wam, że to bardzo mili ludzie są, bardzo uprzejmi, jak im kiedyś dałam frytki do potrzymania, to żadnej mi nie ukradli.

A teraz najlepsza wiadomość jest taka, że to jest wydarzenie zupełnie darmowe, tylko musicie się na nie zapisać, a zapisać się i poczytać o szczegółach możecie po kliknięciu (a jak) w zdjęcie na dole.

***

I kolejna, epicka wiadomość jest taka, że w przyszłym tygodniu w Empikach pojawi się nowy numer magazynu “Sprawny marketing”  z moim zdjęciem na okładce i artykułem o statystykach w influencer marketingu, totalnie wiem, że wszyscy chcecie to przeczytać. I jakbym była Wami to już teraz bym się zaczaiła przy wejściu do sklepu niczym wąż w pomidorach, albowiem ja mam bardzo dużą rodzinę i jak oni do tego sklepu wpadną, to nic dla nikogo nie zostanie, nic! Nie mówiąc już o tym, że mam też brata bliźniaka, i on to na bank będzie chciał sobie ten magazyn kupić, żeby potem pokazywać wszystkim i udawać, że na tej okładce to jest on.

Więc czekajcie cierpliwie, bo warto czekać, a chwilowo zostawiam Was z małą zajawką:

 

***

I ostatnia wiadomość jest taka, że ponieważ – jak widzicie – ostatnio mało mnie wszędzie, to mam dla Was jeszcze podcast, w którym wraz z Dagny Kurdawnowską z Sukcesu Pisanego Szminką porozmawiałam sobie o tym, jak pozytywne emocje łączą ludzi na dłużej, czyli trochę o blogowaniu, trochę o #DrużynaJanina i trochę też o tym, czego najbardziej nie lubię w internecie. Podcastu możecie odsłuchać po kliknięciu w magiczny trójkącik na dole:


 

I to już wszystko, i ja wiem co sobie myślicie, Wy sobie teraz myślicie: “łohohoho, Janina, Ty to mi niedługo z lodówki wyskoczysz”, ale ja bym się na Waszym miejscu w ogóle nie śmiał z tego żartu, no bo jeśli ja Wam kiedyś serio z lodówki wyskoczę, to możecie być pewni, że w w tej lodówce już nic się wtedy nie ostanie.