Piekło już tutaj było, zostawiło pieczątkę

Istnieją ludzie, u których piekło już było, zostawiło pieczątkę. Czasem w postaci blizn po autoagresywnych cięciach, czasem jako sinofioletowa pręga po sznurze na szyi, a czasem są to ślady zupełnie niewidoczne, w postaci rozpaczy i takich śladów, jakby ktoś chirurgicznie wyciął wszystkie elementy w człowieku, które odpowiadają za nadzieję, że jeszcze będzie lepiej. Gdy ja byłam chora czułam się jak taka lalka, w całości wypełniona trocinami, za które posłużyły poszatkowane emocje, jakby starte na tarce o niedużych oczkach. Nie rozsypałam się trwale tylko dzięki mojemu mężowi, jest jak gumka recepturka, który spina wszystkie moje pocięte fragmenty w całość.

Ten proces zdrowienia jest tak pożądany, a przy tym tak trudny, bo trudno jest znaleźć siłę na terapię, zadania, mówienie o tym, co trudne, gdy nawet energia na najzwyklejsze czynności jest zakopana gdzieś głęboko, pod ciężarami wszystkich doświadczeń, trudnych emocji, oszukujących zmysłów. Dziś chciałabym Was poprosić o pomoc właśnie dla takich chorych – jakby zbyt delikatnych na to, jak wygląda świat. Są na to dwa sposoby (to znaczy – na pewno znacznie więcej i jeśli takie znacie, to śmiało wpisujecie w komentarzach, po prostu ja napiszę o dwóch.

Pacjenci Szpitala Klinicznego im. dr. Józefa Babińskiego SPZOZ w Krakowie, którzy są chorzy nie tylko na emocje, ale również na koronawirusa, są skazani na jeszcze silniejszą samotność, albowiem pozbawieni są możliwości odwiedzin, spotkań z bliskimi, możliwości wyjścia do świata zewnętrznego. Szpital prosi o dary (chyba wolę słowo „prezenty”) dla takich pacjentów w postaci:

  1. Artykuły spożywcze – soki, napoje, owoce, słodycze, ciasteczka, kawa, herbata (wszystko z dłuższą datą ważności)
  2. Chemia – głównie kosmetyki, szampony, żele pod prysznic, pasty do zębów, dezodoranty, antyperspirant, nożyki do golenia, pianki do golenia. Pojemność nie ma znaczenia, mogą być standardowe 200 – 300ml Wiecie, to jest wszystko to, co powoduje, że człowiek czuje się bardziej domowo.

Potrzeby są duże, bo takich pacjentów jest ponad stu.

Paczki możecie przywozić osobiście, w dni powszednie od 9 do 14 w Interdyscyplinarnych Centrum Terapii (budynek XIV przy centralnym rondzie szpitala, ul Babińskiego 29). Tuż obok jest parking, darmowy dla darczyńców.

Jeśli zaś nie jesteście z Krakowa, a też chcecie pomóc, to możecie wesprzeć chorych i ich proces zdrowienia poprzez pomoc finansową.

Wpłat można dokonywać na przykład na konto Fundacja Pomocy Chorym Psychicznie im. Tomasza Deca: 22 1240 4432 1111 0000 4736 1119 z dopiskiem „COVID Pacjenci”.

Myślę, że to ważne. Myślę o tych pacjentach jakby zrobionych jakby ze szkła, bardzo kruchych. I myślę, że naszym obowiązkiem jest, by spróbować zadbać, by nie rozsypali się jak szklanka zrzucona z dużej wysokości. Spróbujmy. Ja ze swojej strony za każdy Wasz gest bardzo dziękuję.