Skąd wiemy, że owce rozpoznają twarze innych owiec? [WIDEO]

Dzień dobry! Niezmiennie mam nadzieję, że jesteście zdrowi i jesteście bezpieczni. Na początek chciałam nam wszystkim przypomnieć kilka rzeczy, które są szalenie istotne w obecnej sytuacji epidemiologicznej. Otóż: dbamy o siebie, stosujemy się do zaleceń, uśmiechamy się do siebie i gdy tylko jest to możliwe, to zostajemy w domach, a przez zostanie w domach mam na myśli zostanie w domach, a nie że na przykład wyjście z domu, szybki spacer do Lidla z przerwą na lizanie wszystkich bułek w piekarni, potem jeszcze grill u sąsiada, bo akurat organizował drobne przyjątko urodzinowe na 40 osób i chciał wszystkim pokazać zdjęcia z wypadu na narty we Włoszech, spacer po bulwarach wiślanych z połową Warszawy i ciach, można wracać na kwarantannę. No słuchajcie, nie. To jest szalenie ważne, byśmy w chwili obecnej nie lizali bułek i wzięli tymczasowy rozwód z kiełbasą z grilla, jak również dowcipami pana Staszka spod bloku, bo to od nas w dużej mierze zależy teraz, na ile uda się ograniczymy liczbę zachorowań, na ile odciążymy służbę zdrowia i jak szybko świat wróci do normy.

By zachęcić Was do tego, by czule przytulać się do domowych ścian zamiast do obcych ludzi w supermarkecie, w ostatnim newsletterze wysłałam Wam wideo, na którym czytam jeden z rozdziałów mojej książki (którą napisałam, KUP JĄ!!!). Tam też zawarłam superskomplikowany rebus po rozwiązaniu którego mogliście dowiedzieć się, kiedy pojawi się dalsza część nagrania. Rebus wyglądał tak:

No i widzicie, trochę jestem w strachu, czy komukolwiek udało się ten rebus rozwiązać, czy też wszyscy zbiorowo dzwonicie do Ojca Mateusza, że halo, proszę wziąć rower i przyjechać, bo mamy tu zagadkę na miarę Enigmy, tylko że trudniejszą!!! Niemniej jeśli Wam się udało, to bardzo jestem szczęśliwa, bo oto przedstawiam Wam drugą część nagrania, z którego dowiecie się „Skąd wiemy, że owce rozpoznają twarze innych owiec?”. Wiem, wiem, co sobie myślicie, myślicie sobie, że  ej, Janina, ale przecież to nagranie miało być w piątek rano, a jest 12:40! No ale co Wam powiem, nawet ja lubię czasem zrobić coś przed czasem! Zapraszam na kolejną (acz nie ostatnią) część czytanki o owcach, które rozpoznają twarze innych owiec:

A skoro już się tak rozochociliśmy intelektualnie, to na koniec kolejna zagadka, która pozwoli Wam odkryć, kiedy powrócimy do naszych koleżanek i kolegów owiec, uwaga, przedstawiam! By dowiedzieć się, kiedy pojawi się na blogu kolejne nagranie POŁĄCZ OPOSY:

 

I jeszcze dwie sprawy organizacyjne:

  1. Z przyczyn oczywistych spotkania autorskie są przełożone na spokojniejsze czasy, a premiera książki odbędzie się 25.03 on-line. Co w sumie jest o tyle klawe, że gdziekolwiek mieszkacie, to i tak będziecie mogli dołączyć i zadać mi pytanie, chyba że to będzie pytanie o to, kiedy skończę doktorat, no to wtedy nie. Środa, 25.03, CAŁY INTERNET I ŚWIAT, godzina 18:00-20:00. Rozmowę poprowadzi Justyna Dżbik (Radio ZET). Tutaj możecie dołączyć do wydarzenia: KLIKU KLIKU
  2. Na moim facebooku trwa konkurs CzytJanka, w którym do wygrania są książki z autografem moim, mojego męża, Kitku i pięciu przypadkowych osób. Trwa, bo generalnie z okazji kwarantanny mam w końcu czas zrealizować wszystkie pomysły, które przychodzą mi do janinowej głowy, co w sumie oznacza, że teraz muszę się pożegnać, bo idę lepić podobiznę Whitney Houston z masła orzechowego, kolorowych koralików i kawałka filcu.
***