Kocham Cię, kogokolwiek kochasz.

Ostatnie dni mnie skrzywdziły. Absurdalne wypowiedzi, przemoc komentarzy, absurd agresji, natężenie słów o krawędziach ostrych jak żyletki – to wszystko sprawiło, że pokruszyłam się jak biszkopt. Te słowa nie dotyczyły mnie personalnie, ale dotyczyły drugiego człowieka, co sprawiło, że natychmiast stały się i moją sprawą, naszą wspólną sprawą. I naprawdę nigdy nie powinny się zdarzyć, i dlaczego wciąż się zdarzają, mójboże.

Ale to tylko oznacza, że to wszystko, co teraz się dzieje, wszystkie protesty o tęczowych barwach, wszelkie wyrazy sprzeciwu stają się jeszcze ważniejsze, kluczowe. Dlatego też wczoraj zgodziłam się dać najważniejsze wystąpienie publiczne w moim życiu. Oto nagranie z wrocławskiego protestu środowisk i sojuszników LGBTQ+.