Tinder dla drobiu i „Sonety krymskie” świata statystyki [Dorodne sztuki nauki – odcinek #2]

Dzień dobry ponownie w cyklu „Dorodne sztuki nauki”, czyli serii wpisów o nauce, statystykach i wszystkim, co się liczy. Dziś nauczymy się, w jaki sposób odnieść sukces na Tinderze dla drobiu, a także w jaki sposób narysować najgorszy wykres wszechświata. Proszę założyć swoje czapeczki statystycznego świra, zaczynamy!

Najwspanialsze badanie naukowe tygodnia

Czy zastanawialiście się kiedyś, co myślą o Was okoliczne kurczaki, które mijacie za płotem? Wiecie, czy na Wasz widok kura Jolanta grzebie w ziemi z zazdrością, a kogut Fryderyk szybko przyczesuje piórka? Na szczęście nie musimy się tym dłużej kłopotać, bo grupa badaczy ze Sztokholmu postanowiła rozwiązać ten problem za pomocą doskonałego badania opublikowanego w artykule o jeszcze doskonalszym tytule: „Chickens prefer beautiful humans”. Otóż wzięli oni grupę studentów, a także grupę kurczaków i teraz pomyślelibyście, że to jest najdziwniejsza próba badawcza w historii nauki, ale nie, w tej kategorii wciąż palmę pierwszeństwa dzierga naukowe małżeństwo J.M. i Helen Warren, którzy weryfikowali zwierzęcą zdolność uczenia zwrotnego na próbie składającej się dwóch koni i szopa pracza. Konie nazywały się Pancho i Rag mop, a imię szopa pracza nie zostało podano w oryginalnym artykule, niemniej zawarto tam adnotację, że bardzo lubił jeść świńskie nerki.

No niestety, tym razem musimy zadowolić się studentami i kurczakami, bo najpewniej wszystkie szopy były akurat zajęte kupowaniem nerek na sobotniego grilla. Badanie wyglądało tak: kurczaki zostały wytrenowane w taki sposób, by poprzez dziobanie wskazywać na zdjęcie, które podoba im się najbardziej. Następnie pokazywane im były zdjęcia ludzi o różnej atrakcyjności i proszono każdego kurczaka o opinię. Jednocześnie identyczne zadanie dostała grupa studentów – w sensie, by oceniać atrakcyjność zdjęć, na których byli różnie atrakcyjni ludzie, a nie że mniej lub bardziej ładne kurczaki. Wyniki okazały się szalenie korzystne dla niektórych osób ze zdjęć, albowiem okazało się, że zarówno studenci, jak i kurczaki podzielają to samo umiłowanie do piękna, i chętniej dziobią (to kurczaki) lub zakreślają (to studenci) dokładnie te same zdjęcia. Oczywiście, że nie musicie mi wierzyć na słowo, wszak jest nawet wykres na ten temat!

Tak jest, oceny obu grup były zaskakująco podobne, co według badaczy dowodzi, że nasze postrzeganie fizycznej atrakcyjności wynika z uwarunkowań układu nerwowego (zarówno naszego, jak i kurczaków). Ewentualnie dowodzi, że jak kiedyś jakiś kogut Krystian obiecał Wam pod płotem, że chce do końca życia biegać z Wami po łące i  puszczać latawce, bo dla niego liczy się tylko wnętrze, to może być tak, że jednak Was oszukał.

Najgorszy wykres tygodnia

Na początku chciałam powiedzieć, że autorzy zwycięskiego wykresu nie powinni czuć się źle, bo kategoria w której jest się w czymś najgorszym to wciąż jakieś osiągnięcie, mówię to  jako zwycięstwa plebiscytu Najgorszy Fikołek W Województwie Śląskim w latach 1995-2006. Nasz zwycięski wykres znalazł się w artykule, którego autorem jest „eseista i powieściopisarz” i dla mnie ma to totalny sens, bo żeby stworzyć coś takiego, to serio trzeba mieć wyobraźnię.

Chcecie porównać liczbę samochodów w różnych miastach i pokazać, jak zmieniała się w czasie, ale nie że byle jak zmieniła, tylko tak, żeby nikt nie miał wątpliwości z jak dramatycznym wzrostem mamy do czynienia? Nie martwcie się, jest na to bardzo prosty przepis: musicie porównać do siebie rok 2014, 2016 i 2018, a to że  przeskok pomiędzy latami wynosi raz 4, a raz 2 lata nie powinno Was stresować za bardzo, bo i tak pokażecie je nie po kolei, no bo dlaczego nie. Co w sumie i tak nie ma znaczenia, bo porównywanie do siebie czegokolwiek nie będzie miało najmniejszego sensu, jako że z każdego roku weźmiecie dane dotyczące różnych miast.

Słuchajcie, jeśli ta impreza w akademiku „Krystyna” z cytrynówką, bimbrem i sfermentowanymi kaparami nie przekonała Was wystarczająco do tego, że mieszanie wszystkiego ze wszystkim nie zawsze jest najlepszym pomysłem, to ten wykres jest na to ostatecznym dowodem.

Najważniejsze wydarzenie tygodnia

PORZUĆCIE WSZYSTKO, CO ROBICIE, BO OTO POJAWIŁA SIĘ NAJBARDZIEJ WYCZEKIWANA PUBLIKACJA TEGO SEZONU!!!!! Mówią o niej: „Sonety krymskie” świata statystyki, bo jest napisana równie pięknym językiem, z tym że ciekawiej i nie trzeba z niej pisać matury, czyli w sumie lepiej. Oto nasze główne źródło anegdotek na najbliższej Wigilii i pomysłów na najnowsze tatuaże. Tak jest, proszę państwa, oto dostępny już jest…

„Mały Rocznik Statystyczny Polski 2019”!!!!!!

Najważniejsze statystyki dotyczące ludności, rynku pracy, handlu i gastronomii, a to wszystko w towarzystwie najsłodszej pralinki analitycznego świata – spisu tablic i wykresów. Zapomnijcie o „Królu lwie”, to jest bez wątpienia najbardziej wzruszająca rzecz, jaką zobaczycie w tym tygodniu!!!

Fake news tygodnia

Polska Agencja Prasowa (!), TVP Info i Gazeta.pl to tylko niektóre z licznych mediów, które kilka dni temu doniosły o śmierci Adama Słodowego, legendarnego prowadzącego program „Zrób to sam”.

Właściwie wszystko się zgadza – Adam Słodowy latami uczył nas, jak zrobić coś z niczego i oto czołowe media zrobiły z nieprawdziwego wydarzenia najważniejszą wiadomość dnia. Niestety dziennikarze tak bardzo zmęczyli się pisaniem niepotwierdzonych newsów, że nie starczyło im energii ani na ich weryfikację, ani na późniejsze sprostowanie. Gdy informacja zostałą zdementowana przez rodzinę Adama Słodowego, większość oryginalnych artykułów po prostu wyparowała. Podobnie jak godność polskiego dziennikarstwa.

Najważniejsza dyskusja tygodnia

Na grupie „Statystyczne świry” pojawił się post kluczowy dla nas samych, jak i dla wszystkich przyszłych generacji. Chodzi mianowicie o związek pomiędzy wielkością pizzy a jej ceną, przy (oczywistym) założeniu, że nie wszystkie powierzchnie pizzy są jakościowo równoważne. No chyba, że serio znacie kogoś, kto poprosił w restauracji o pizzę, ale proszę pana, taką żeby tam były same brzegi.

Obecnie dyskusja wciąż trwa, a konkurujące ze sobą paradygmaty badawcze obejmują między innymi liczenie ceny na jednostkę objętości lub pola (to statystyczny świr Edmund), narysowanie wykresu wartości pizzy w funkcji odległości od środka z poprawką na to, że wartość dramatycznie spada kiedy zaczyna się brzeg (to statystyczny świr Michał), ewentualnie statystyczny świr Wojtek zaoferował nam jeszcze inne rozwiązanie problemu:

No dajcie spokój, jeśli koszmar ekspansji brzegów i niedoboru sera na pizzy nie jest ostatecznym dowodem na to, że warto uczyć się matematyki, to już nie wiem, co nim jest!!!!!!

Koniecznie pamiętajcie o tym w nadchodzącym tygodniu, gdy będziecie zamawiać pizzę i nerwowo przebierać nóżkami w oczekiwaniu na trzeci odcinek cyklu „Sztuki nauki”! A kto przegapił poprzednią, premierową część, to tu:

 

Bibliografia:

Kurczaki umiłowane w ładnych ludziach: Ghirlanda, S., Jansson, L., & Enquist, M. (2002). Chickens prefer beautiful humans. Human nature13(3), 383-389. Dostępny w całości on-line o tu: kliku kliku

Dwa konie i szop pracz ku chwale nauki: Warren, J. M., & Warren, H. B. (1962). Reversal learning by horse and raccoon. The Journal of genetic psychology100(2), 215-220.

Najgorszy wykres tygodnia: Pacholski, A. „W Warszawie niemal trzy razy więcej aut na 1000 mieszkańców niż w Nowym Jorku. Auta pożerają polskie miasta”. Artykuł Oko.press dostępny tu: kliku kliku

Najbardziej wyczekiwana publikacja sezonu: „Mały Rocznik Statystyczny Polski 2019”. Do pobrania tu: kliku kliku

Wybrane artykuły o śmierci Adama Słodowego są łatwo dostępne po wpisaniu odpowiedniej frazy w Google. Nie linkuję do nich, by nie nabijać im dodatkowej popularności i odsłon.

Grupa FB „Statystyczne świry”. Można dołączyć tu: kliku kliku