Mój mąż jest mężczyzną przystojnym, a jeszcze na domiar złego człowiekiem szalenie miłym i uczynnym, jak on z okna zobaczy, że gdzieś tam staruszka nie umie przejść przez kałużę, to (...) czytaj dalej
Spotykam w supermarkecie swoich studentów i to jest taki zbieg okoliczności w sam raz w momencie, gdy dzierżę ze sobą swój zakupowy Koszyk Wstydu, artefakt poniedziałku, to jest koszyk (...) czytaj dalej
Słuchajcie, może być tak, że przez jakiś czas nie będę nic dla Was pisać, albowiem dnia dzisiejszego przeżyłam najprawdziwszą traumę psychologiczną, tak jest, TRAUMĘ PSYCHOLOGICZNĄ, i (...) czytaj dalej
Ostatnio nie potrafię się zdecydować, co bym zrobiła z wehikułem czasu. Z jednej strony, kusi mnie opcja, by przenieść się z powrotem do czasów dziecięcych, nie wydawać ani grosza ze (...) czytaj dalej
Jest sobie taka konferencja, która odbywa się co dwa lata i jest absolutnie najlepszą konferencją na świecie, to jest taki wielki Zjazd Miłośników Badań Ankietowych i Psychofanów Pomiaru, (...) czytaj dalej
Wiele lat temu był sobie pewien kilkunastoletni chłopiec, który powiedział ojcu, że chce być pisarzem, a ojciec mu na to powiedział, że chyba na łeb upadł. No bo co to za robota, wszyscy (...) czytaj dalej
Jako człowiek nazbytniego optymizmu, często wpadam w żeliwne zasieki biurokratycznego życia, i to za każdym razem wpadam, ja zawsze jestem tym wszystkim tak samo zaskoczona, dość powiedzieć, (...) czytaj dalej
Mój mąż, najwspanialszy model z katalogu mężów, posiada właściwie tylko trzy wady:
1. Lubi ptasie mleczko o smaku czekoladowym
2. Nie chce jechać ze mną na wycieczkę do schroniska dla (...) czytaj dalej
Przychodzę dziś do Was z szokująca informacją, jakoby bycie na diecie przez trzy godziny dziennie, a następnie jedzenie na kolację sałatki z ptysiów i pralinek polanej sosem z topionego (...) czytaj dalej
Jakim ja jestem ostatnio dorosłym, odpowiedzialnym człowiekiem, to Wy sobie nawet nie wyobrażacie! Ja takim totalnym rekinem biznesu jestem, że ja nawet działalność gospodarczą założyłam, (...) czytaj dalej
- Tłusty czwartek! - krzyknęłam triumfalnie zaraz po przebudzeniu, a potem - napędzana adrenaliną mojego ulubionego dnia roku - wyskoczyłam z łóżka jak ta hop hop sprężyna i potem jak ta (...) czytaj dalej
Spotykam swojego studenta na siłowni i on mi mówi, że co za niespodzianka, tutaj to on mnie rzadko widuje, a ja mówię, że mogłabym to samo powiedzieć o jego obecności na moich zajęciach, (...) czytaj dalej