Narodowe Święto Ludzi Kulistych

Przychodzi do mnie mój szef i pyta mnie, czy ja naprawdę robię to, co on widzi, że ja robię, a ja mówię, że chwilowo nie mogę odpowiedzieć mu na to pytanie, bo właśnie Jack wyznaje miłość Rose, a on mówi, że ok, czyli dobrze widzi, że właśnie oglądam w robocie “Titanica”.

Cichy krzyk upuchaconego ciała

Pozdrawiam Was ze szpitalnego oddziału urazów sportowych, tak jest, URAZÓW SPORTOWYCH, czyli tego samego miłego miejsca, które kilka miesięcy temu ratowało mnie po mojej brawurowej lekcji tańca, w czasie której pani instruktorka zrobiła krok w lewo, krok w prawo i obrót, a ja zrobiłam krok w lewo, upadek na ryj i całe życie przed oczami.