Łączymy się w szwedzkim bullu i nadzieji

Jestem w Szwecji. W Szwecji najgorsi są ci ostentacyjnie multi-kulti żyj-jak-chcesz ludzie porozrzucani po ulicach, taplający w bajorku własnego lewactwa jak gołębie w fontannie, a potem jak już się wytaplają, to oni tak biegają, tak biegają z kanistrami po ulicy, podpalając kościoły, a dżender pogania ich od tyłu. No, totalnie tak jest, nic nie zmyślam.

W “Alpakarium”: 39 łazienek i kłócące się alpaki

Tekst powstał w ramach współpracy z Polską Organizacją Turystyczną i Krajową Siecią Obszarów Wiejskich Wydaje mi się, że gdy ewolucja tworzyła alpakę, to jeszcze na początku trzymała się przepisu na konia; cztery kopytka całkiem trafnie wyrysowała, brzuszek i ogon, a potem ciach, ktoś ją potrącił i rozlał słodką herbatę na książkę z przepisami, strony jej […]...

W “Gołębniku”. Czyli pies o puchatym ogonie i przepięknie położone kable

Tekst powstał w ramach współpracy z Polską Organizacją Turystyczną i Krajową Siecią Obszarów Wiejskich Istnieją takie rzeczy, które w dzieciństwie wydają się człowiekowi absolutnym koszmarem, piekłem na ziemi i kożuchem na zimnym budyniu życia, tylko po to, by kilkanaście lat później być jak ciepłe skarpety z owczej wełny na stopach skąpanych w lodowatych nurtach dorosłości.

Surykatka i człowiek-kalkulator lecą samolotem

W kwestiach światopoglądowych istnieje jedna rzecz, co do której wybitnie się z Wojtkiem nie zgadzamy i – ze względu na wagę i powagę tematu – żadne z nas nie potrafi odpuścić, nawet pomimo moich skomplikowanych technik negocjacyjnych typu foch i zaawansowanej werbalnej asertywności mojego męża względem mojej osoby, którą głównie wyraża czułym: not today, satan.

W poszukiwaniu straconego mózgu

Generalnie to ja jestem człowiekiem dość znerwicowanym i na zapas, co oznacza mniej więcej tyle, że jak na przykład ostatnio pisałam egzamin ze statystycznej analizy przeżyć, to przezornie wzięłam ze sobą pięć kalkulatorów, wiecie, na wypadek gdyby dwa się zepsuły, jeden rozładował, a w kolejnym wpadł orzeszek pod klawisz z numerem cztery, i go zaciął.