Na randkowym rynku

Ponieważ heroizm jest wciąż w cenie, to wczoraj postanowiłyśmy z Natalią skonfrontować nasze nadgryzione zębem czasu lica z klubową sceną muzyczną, tj. udowodnić sobie, że nie jesteśmy stare.

Będę grać w gre: Niemcy

No więc jestem sobie w Kolonii na kongresie ludzi-statystyków i w tym samym czasie odbywa się tu kongres ludzi-graczy, ale oba wydarzenia to właściwie to samo tj. ludzie wychodzą z piwnic swoich rodziców żeby wspólnie jarać się rzeczami, które nikogo innego nie jarają.

Z wizytą u naszych braci Niemców

Mój szef spotyka mnie na korytarzu i pyta mnie co powiem na dwutygodniową wizytę w Niemczech, a ja mu na to mówię,że to bardzo ciekawy zbieg okoliczności, że o to pyta, bo właśnie ostatnio pisałam krwią, potem i łzami podanie w języku moich braci Niemców, a jako że wymagało to ode mnie napisania zdań w […]...

Co za historia!

Wakacje to taki czas kiedy stado studentów na kampusie zostaje zastąpione stadem turystów, ale to nie ma większego znaczenia bo tacy turyści niewiele się od studentów różnią – też zadają mi pytania na które nie znam odpowiedzi i mają ogromne problemy z trafieniem do biblioteki*.

Człowiek-Polak gasi pożar

Ostatnio był u nas trochę pożar, ale to w ogóle nie ma strachu zważywszy, że sąsiadujemy z jednostką straży pożarnej i panowie strażacy przybyli do nas bardzo szybko, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że niektórzy z nich szli na piechotę.

Całe życie rozczarowanie

Człowiek już myśli, że oszukał przeznaczenie za pomocą kremu pod oczy i zdjęciu sprzed pięciu lat dołączanemu do wszystkich dokumentów, gdy nagle okazuje się że pędzący rydwan czasu nie oszczędza nikogo, wojna z kolagenem nie bierze jeńców, starość czai się jak wąż w pomidorach, gotowa zaatakować w najmniej spodziewanym momencie.

Strona 1 z 212