Krótki kurs zarządzania małżeństwem

Przychodzi do mnie Wojtek, mąż mój jedyny, promyk słońca moich chmurnych dni, kruszonka mojej drożdżówki i zmiękczacz moich tkanin, rękę swoją wyciąga, wskazuje na coś na swojej skórze i tonem oskarżycielskim informuje mnie: – SINIAK. Po czym, na wypadek gdyby umknąć mi miała powaga tej sytuacji, dodaje: – BOLI.

Miasto Shishin i Lazurowe Wybrzeże Europy wschodniej

Nie wiem, co Wy ostatnio porabialiście szalonego w życiu, ale ja się zaszczepiłam (!!!!!). To wszystko dlatego, że dostałam maila, który stanowił, że wszyscy pracownicy mają teraz możliwość, by zaszczepić się na grypę i jak ktoś się zaszczepi, to dostanie pół dnia wolnego. No i autyzm gratis, wiadomo, ale to wciąż warto.

Ogłoszenie pasterskie

Jak dowiedzieliśmy się ostatnio, najbardziej w życiu boję się dzieci z gerberami na głowach, wegańskich bez i sztuki współczesnej. I jeszcze jednej rzeczy – wszelkich konkursów się boję, bo przegrywanie to mi wychodzi w życiu jeszcze gorzej niż odchudzanie.

O człowieku uczulonym na pasztet

Rzeczy, które robimy rutynowo, bez chwili namysłu, to nawyki, tak właśnie mówię moim studentom. Opowiadam im, że już wkrótce dojdą do takiej wprawy, taki sobie nawyk wyrobią, że na sam widok zmiennych danego rodzaju będą wiedzieć, jaki przeprowadzić test statystyczny.

Smalec to styl życia. Dobrego życia.

Z okazji walentynek postanowiłam upiec Wojtkowi bezglutenowe ciasto z granatem z przepisu Anny Lewandowskiej, choć lekko zmodyfikowaną wersję, bo okazało się, że w tym kraju nie da rady kupić granatu, w związku z czym musiałam zastąpić ten składnik substytutami, to jest: czekoladą, masłem i białym cukrem.

Dowcip szczenięcy, trądzik młodzieńczy

Powszechnie wiadomo, że człowiek ma tyle lat, na ile się czuje i tym właśnie sposobem, jako człowiek prawie trzydziestoletni, zostałam zaatakowana przez trądzik młodzieńczy. Przez chwilę jeszcze nawet chciałam się kłócić z tą opinią losu, ale to było zanim spłakałam się ze śmiechu na wykładzie prowadzonym przez profesora Koutasa.

Strona 1 z 11