Kocham Cię, kogokolwiek kochasz.

Ostatnie dni mnie skrzywdziły. Absurdalne wypowiedzi, przemoc komentarzy, absurd agresji, natężenie słów o krawędziach ostrych jak żyletki – to wszystko sprawiło, że pokruszyłam się jak biszkopt. Te słowa nie dotyczyły mnie personalnie, ale dotyczyły drugiego człowieka, co sprawiło, że natychmiast stały się i moją sprawą, naszą wspólną sprawą.

Co czytać, gdy już skończą się nam w chałupie okonie i Xanax [5 KSIĄŻEK, KTÓRE POLECAM]

Izolacja dzień 1094204803240290403290423402394020423. Naród polski pogrąża się w chaosie, a przynajmniej we wzajemnej agresji, wie to każdy, kto ostatnio walczył w Żabsonie o ostatniego banana, ewentualnie był w internecie. No, internet mnie ostatnio bardzo stresuje, większość dyskusji, w których muszę brać udział, to nie moje walki.