Nie wiem, co Wy ostatnio porabialiście szalonego w życiu, ale ja się zaszczepiłam (!!!!!). To wszystko dlatego, że dostałam maila, który stanowił, że wszyscy pracownicy mają teraz (...) czytaj dalej
Jak dowiedzieliśmy się ostatnio, najbardziej w życiu boję się dzieci z gerberami na głowach, wegańskich bez i sztuki współczesnej. I jeszcze jednej rzeczy - wszelkich konkursów się boję, (...) czytaj dalej
Najbardziej w życiu to mnie zawsze przerażały niemowlaki z kwiatkami na głowie. Nie, serio, przecież to nie ma żadnego sensu, jak widzę takiego niemowlaka z gerberem na czole, to od razu (...) czytaj dalej
Rzeczy, które robimy rutynowo, bez chwili namysłu, to nawyki, tak właśnie mówię moim studentom. Opowiadam im, że już wkrótce dojdą do takiej wprawy, taki sobie nawyk wyrobią, że na sam (...) czytaj dalej
Z okazji walentynek postanowiłam upiec Wojtkowi bezglutenowe ciasto z granatem z przepisu Anny Lewandowskiej, choć lekko zmodyfikowaną wersję, bo okazało się, że w tym kraju nie da rady kupić (...) czytaj dalej
Wszyscy wiemy, że zeszłej wiosny nastąpił dramatyczny przewrót w życiu wielu Polaków, porównywalny z tym szokującym zdarzeniem z 1918 roku, kiedy to pan Shapley wyliczył, że w centrum (...) czytaj dalej
Jesteśmy z Wojtkiem w Norwegii, przyjechaliśmy odebrać swojego zaległego Nobla w kategorii: najlepsza komedia zagraniczna. Przy okazji odbiorę też Nobla z matematyki w imieniu wszystkich moich (...) czytaj dalej
Włączam dziś rano telewizor, a tam pani płacze. Ale nie, że płacze tak chlip chlip dla zasady - rozpacz ostateczna, pani płacze tak strasznie, że ja ostatnio to tak płakałam wtedy, kiedy (...) czytaj dalej
Powszechnie wiadomo, że człowiek ma tyle lat, na ile się czuje i tym właśnie sposobem, jako człowiek prawie trzydziestoletni, zostałam zaatakowana przez trądzik młodzieńczy. Przez chwilę (...) czytaj dalej
Przychodzi do mnie mój szef i pyta, co robię, a ja mówię, że ukrywam się przed swoimi studentami, bo przez przypadek powiedziałam na zajęciach, że jak potrzebują pomocy z materiałem, to (...) czytaj dalej
Ach, początek semestru. Bawełniany plaster z aloesem na moje otwarte rany w sercu, targane gangreną zbyt długiej przerwy międzysemestralnej. Dla mnie jest to dodatkowo wspaniała okazja ku (...) czytaj dalej
Pierwszych podejrzeń co do tego, że jestem adoptowana nabrałam gdzieś w okolicach 8 roku życia, kiedy to rodzice postanowili wysłać nas na kolonie. Sami nam pozwolili wybrać na jakie kolonie (...) czytaj dalej