Plaga mrówkojadów rzeczywistości

Czasem myślę sobie o tym człowieku, który jako pierwszy natrafił na mrówkojada. Mój boże, ten to musiał być zdziwiony! Idzie sobie taki człowiek, idzie, cały już jest podjarany, że dziś gulasz z mamuta na kolację, a dzieciom na prezent to akurat kość tygrysa znalazł, żeby mogły się bawić w zbijaka, a tu nagle ciach, mrówkojad.

Wymarzony filet z kurczaka [Szlachetna PACZKA]

Gdy miałam sześć lat, zobaczyłam w witrynie sklepowej najpiękniejszego pluszowego królika na świecie. Był wielkości mojej dziecięcej osoby, wspaniale puchaty, z różową kokardką przy uszach. Zapragnęłam go wtedy i dostałam go wtedy, i to był tylko jeden z wielu pluszowych królików, które przyszło mi potem otrzymywać w życiu.

Kochałam Angela z "the Kelly Family"

Kiedyś, dawno temu, w telewizorze moich rodziców, co miał 15 cali i trzy piloty w zestawie, to jest siostrę, brata i mnie, zobaczyłam jak Angelo z „the Kelly Family” śpiewa piosenkę o tym, że chciałby być aniołem, takim ze skrzydłami, i wznieść się wysoko do nieba, by móc dotknąć chmur.

Krótki przewodnik po rzeczach strasznych

Jutro Halołin, nazywany przez wielu najstraszniejszym dniem w roku, co ja uważam za ogromną niesprawiedliwość względem tej tradycji, bo dla mnie jest to najmilszy dzień w roku, taka czekoladka miętowa w lodówce pełnej budyniu z jarmużu, no bo jakby nie było chodzi w nim o to, żeby dostawać słodycze za darmo.

Miłuj bliźniego swego, tego właściwego

Ponieważ uznałam ostatnio, że życie nie chłoszcze mnie wystarczająco, postanowiłam sama się dodatkowo ubiczować, to znaczy sprawdzić, co mają do powiedzenia ludzie w internecie. Czy wiedziałam, że w Warszawie maszerują dziś dewianci w Paradzie Równości? Wiedziałam. Czy byłam przeciwna? Oczywiście, że tak, wiadomo.