Poranne działania szturmowe i spłoszony gołąb
Taka się obudziłam dzisiaj niespokojna, taka jakbym miała w środku bardzo dużo podskakujących piłek, więc wymyśliłam sobie, że w ramach interwencji kryzysowej przytulę się do męża, co (...) czytaj dalej
Taka się obudziłam dzisiaj niespokojna, taka jakbym miała w środku bardzo dużo podskakujących piłek, więc wymyśliłam sobie, że w ramach interwencji kryzysowej przytulę się do męża, co (...) czytaj dalej
Siedziałam ostatnio w poczekalni u lekarza obok takiej kilkuletniej dziewczynki i obie byłyśmy zajęte rozwiązywaniem zadań o podobnym poziomie intelektualnej trudności, to znaczy ona (...) czytaj dalej
Generalnie to uważam, że klauzula sumienia jest jak bigos. (...) czytaj dalej
(stan mojego kota ze zdjęcia powyżej jest bardzo tożsamy z moim obecnym stanem życiowym) Proszę państwa, sprawa ma się tak, że ja dnia wczorajszego wróciłam do Dublina i jak ja się przez (...) czytaj dalej
W poszukiwaniu przygód udałam się ostatnio do polskiego szpitala i muszę Wam powiedzieć, że było całkiem spoko, oczywiście oprócz tych pierwszych niezręczności, kiedy to absolutnie (...) czytaj dalej
Kontynuuję swoje radosne przygody z polską służbą zdrowia, która to instytucja - z tego co czytam - cieszy się jedynie umiarkowaną sympatią, co oznacza mniej więcej tyle, że gdyby polska (...) czytaj dalej
Generalnie to wyobrażam to sobie tak, że Karol z Sosnowca był szykanowany już od pierwszych klas szkoły podstawowej. Na wuefie zawsze był wybierany do drużyny ostatni, raz ktoś mu sznurówki (...) czytaj dalej
Początkowe przekonanie mojego męża, jakoby został w nocy ugryziony przez radioaktywnego pająka, okazało się być chybione. To znaczy owszem, przesłanki miał niezwykle mocne, albowiem przez (...) czytaj dalej
Wpis powstał we współpracy z marką Limango Generalnie to jest tak, że w miłych okolicznościach zakupów mój mąż-linijka, człowiek-algorytm, zmienia się w taką a owszem, wciąż linijkę, (...) czytaj dalej
Ktoś powinien powiedzieć kilkuletnim dziewczynkom, że gdy tak chodzą za swoimi mamami i ciągle czegoś od nich chcą, a to potrzymać lalę, a to znaleźć spinkę, a to kupić bibułę do (...) czytaj dalej
Generalnie rzecz ujmując, to moja relacja z majtkami jest dość skomplikowana. Na przykład kiedyś pojechałam na dwutygodniową delegację służbową na Islandię i zaraz po wylądowaniu (...) czytaj dalej
O tym, że jestem demonem sceny przyszło mi się przekonać dość wcześnie w życiu, dokładniej rzecz ujmując to wtedy, kiedy rodzice przebrali mnie za borowika, a mojego bliźniaczego brata za (...) czytaj dalej