Gdy życie daje Ci cytrynę, zrób z niej… awanturę
Zaczęło się od tego, że była druga w nocy, już w łóżeczku leżeliśmy, kot śnił o pluszowych myszach w swoim własnym hamaku, a wtedy mój mąż powiedział coś o soku z cytryny, a ja mu (...) czytaj dalej
Zaczęło się od tego, że była druga w nocy, już w łóżeczku leżeliśmy, kot śnił o pluszowych myszach w swoim własnym hamaku, a wtedy mój mąż powiedział coś o soku z cytryny, a ja mu (...) czytaj dalej
Na początku wszystko na wakacjach przebiegało zgodnie z planem: mąż mój osobisty nabrał kolorów dorodnej truskawki już dnia drugiego, co mogło mieć coś wspólnego z tym długim wykładem, (...) czytaj dalej
Dzwoni do mnie mój mąż, a on nigdy nie dzwoni do mnie, gdy jestem w pracy, więc ja natychmiast wiem, że to coś szalenie ważnego. To znaczy jeszcze kiedyś to byłabym przekonana, że po prostu (...) czytaj dalej
Siema statystyczne świry!!!! Jeśli tęsknicie za aksamitem mojego głosu, to oto przybywam do Was z nagraniem mojej prelekcji z ostatniej konferencji I love marketing. To była taka konferencja, (...) czytaj dalej
Gdy jestem bezbronna jak odsłonięty brzuszek jeża, jest tylko jedna osoba, którą potrzebuje widzieć. Jest najsłodszą z wszystkich wiśni w moim życiowym koszyczku, zwłaszcza ostatnio, gdy (...) czytaj dalej
- Czy boi się pani narkozy? - spytał mnie doktor Jamnik, a ja mu na to powiedziałam, że nie, ten niepokój jest dość daleko na mojej liście potencjalnych śmierci, najbardziej na świecie to (...) czytaj dalej
Przychodzę sobie do doktora Jamnika, a on mnie pyta, czy wszystko w porządku, a ja mówię, że tak, totalnie w porządku, a on mnie pyta, czy na pewno wszystko jest ze mną w porządku, a ja (...) czytaj dalej
Na początku to nawet nie wpadłam w panikę, gdy mój mąż wyszedł spod prysznica w całości prezentując kolor karmazynu łamanego na purpurę. Po prostu wymyśliłam sobie, że być może (...) czytaj dalej
Ej, wiecie jak są takie sondy uliczne, że jakiś reporter czai się na ludzi niczym wąż w pomidorach i jak oni przechodzą, to on ich tak hyc, łapie, i zadaje im jakieś teoretycznie proste (...) czytaj dalej
Wpis powstał we współpracy z Domiporta.pl Najgorzej to jest, gdy Sabina wprowadza się do nowego przybytku i mówi mężowi, że jezuchryste, Henryk, co ten pies tak piszczy?, a Henryk mówi, że (...) czytaj dalej
Odwrotnie niż moi studenci, ja generalnie uważam, że czasem, gdy czasem czegoś nie wiemy, to nie należy zgadywać. Zwłaszcza jeśli na przykład pracujemy na recepcji u lekarza, no bo to ja tam (...) czytaj dalej
Ej, więc w ogóle to mój najlepszy przyjaciel lekarz oświadczył mi, że jestem człowiekiem, którego może zabić ziemniak. Znaczy być może ujął to inaczej, może coś tam opowiadał, że (...) czytaj dalej